wtorek, 28 stycznia 2014

Pielęgnacja włosów w zgodzie z naturą-dlaczego warto?

Witajcie dziewczyny! Jest to mój pierwszy post,mam nadzieję,że kolejne będę w stanie dodawać regularnie.
Jak możecie wywnioskować z nazwy bloga tematem przewodnim postów publikowanych na nim będzie pielęgnacja włosów sposobami mniej lub bardziej naturalnymi,ale skupionymi na dbaniu o zdrowie,nie tylko o sam wygląd włosa.I w tym momencie część z Was pomyśli-"kolejny nawiedzeniec od naturalnych metod",zanim tak stwierdzicie proszę,przeczytajcie ten post do końca jeśli moja argumentacja nie przekona Was przyjmę to na klatę ;)

Dlaczego pielęgnacja naturalna?

Przez wiele lat tak jak większość osób stosowałam zwykłe,drogeryjne kosmetyki niestety przez 4 lata moje włosy stały w miejscu.Zaczęłam zastanawiać się co ma na nie taki wpływ,oczywiście dojście do odpowiednich wniosków zajęło mi trochę czasu.Głównym problemem kosmetyków drogeryjnych,nie jest to,że szkodzą włosom.Ich minusem jest to,że w znakomitej większości niczego włosom nie dostarczają.Nie jestem maniakiem unikającym silikonów,i nie chcę żeby ktokolwiek tak pomyślał,lub rezygnował z nich po tym wpisie.Silikony są potrzebne,ale ważne jest ich otoczenie.Jeśli dostarczamy wraz z nimi odpowiedniej ilości nawilżaczy,olei i protein wszystko jest cudownie.Gorzej jeśli zaczynamy myśleć,że to ładne cudo,które mamy na głowie faktycznie jest zdrowe kiedy to co stoi na naszych półkach jest bardziej puste niż sklepy za komuny.Też przez długi okres tak myślałam,włosy WYGLĄDAŁY na zdrowe,niestety zdrowe nie były.Kruszyły się czego nie zauważałam,rozdwajanie uznałam za codzienność " przecież każdy włos się rozdwaja".Racją,każdy,ale jeśli dwa tygodnie po wizycie u fryzjera ich stan jest gorszy niż przed nią warto przemyśleć kilka spraw.Natychmiastowy efekt kamuflażu do kolejnego umycia jest przyjemny dla oka,ale w dłuższej perspektywie włos, o którego zdrowie nie dbamy przestanie wyglądać dobrze nawet w tej otoczce.
Walkę o ich zdrowie warto zacząć zanim zniszczenia będą duże.Łatwiej zapobiegać niż leczyć.

Ale pielęgnacja naturalna jest taka droga!

Jest to jeden z mitów,które często słyszę.Musimy rozróżnić kosmetyki BIO ,które faktycznie są drogie ze względu na wszelkie certyfikaty i naiwność ludzi " bo jak ma znaczek to lepsze" i kosmetyki naturalne,które wcale nie muszą nadwyrężać naszego budżetu bardziej niż te " dobre drogeryjne".
Sama używam właśnie tej tańszej grupy,efekty są zadowalające więc po co przepłacać?Jasne,każdy wybiera to co lubi i na co go stać,nie chcę nikogo zniechęcać do kosmetyków BIO chcę jednak pokazać,że dbanie o zdrowie włosów nie musi być drogie.

Więc czego używać?
W najbliższych dniach przedstawię kilka recenzji moich ulubionych produktów,ale chcąc napisać ogólne wprowadzenie muszę na cos nakierować osoby nowe we włosomaniactwie.Z firm tańszych i łatwo dostępnych w Polsce zdecydowanie będą to Planeta Organica,Przepisy Babuszki Agafii,Love2Mix lub Ruskie Pole.Dla osób posiadających karty kredytowe lub karty przedpłacone do płatności internetowych dużo ciekawsze niż obgadane na setną strone na wszystkich blogach rosyjskie kosmetyki mogą okazać się te amerykańskie.Firmy,którymi warto się zainteresować to Aubrey Organics,Nature's Gate,Dessert Essences.Na iherb.com mozna je dostać tanio wraz z wysyłką do Polski.Ceny tak jak w przypadku kosmetyków rosyjskich wahają się w granicach 15-25 zł,jednak za dużo większą pojemność.Warto też zwrócić uwagę na kosmetyki indyjskie Khadi,Biotique,Dabur.Maski tego ostatniego producenta bardzo sobie chwalę,mimo mniej ładnych składów działają cuda.Kto dotrwał do tego momentu sam widzi,że naturalne nie znaczy droższe niz drogeryjne,maski L'oreal czy Gliss Kur mamy w podobnych cenach.

Jak długo czekać na efekty?
W tej kwestii wiele zależy od aktualnego stanu naszych włosów.Te bardzo wysuszone i zniszczone potrzebują więcej czasu,niż niezbyt zmęczone życiem.Warto dać sobie około pół roku czasu,niestety tu na efekty trzeba poczekać,ale są też one bardziej widoczne kiedy juz dobierzemy odpowiednią pielęgnacje dla naszego typu włosa,niż w przypadku bomb silikonowych.Często jednak efekty widać już po pierwszych dwóch miesiącach,kluczem do sukcesu jest cierpliwość i eksperymentowanie.Nie zawsze to co pasuje wszystkich będzie działać ta samo u nas.Tak samo jak nie każde danie smakuje nam i nie każde perfumy pięknie pachną dla dwóch różnych osób,tak samo nasze włosy mogą wybrzydzać i mają do tego pełne prawo.

Podsumowując
-nie zachęcam do odstawiania silikonów,jedynie do dopełnienia ich wartościowymi substancjami mającymi na celu rzeczywiste odżywienie włosa.Zabezpieczania silikonami nigdy za wiele szczególnie w przypadku włosów zniszczonych,wszystko jest dla ludzi trzeba tylko wiedzieć jak z tego korzystać z korzyścią dla siebie.
-na pielęgnację włosów nie trzeba tracić majątku,dla każdego znajdzie się coś w odpowiedniej cenie.

Mam nadzieję,że chociaż jedna osoba dotrwała do końca.Pozdrawiam Was gorąco jutro rozwinę temat olei i ziół w kosmetykach :)


4 komentarze:

  1. Czekam z niecierpliwością na recenzje włosowych kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kosmetyki indyjskie (a przynajmniej staram się z nimi eksperymentować ;) ), więc będę stale zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mądrze mówisz. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie zapowiada się Twój blog. Ja też dopiero zaczynam pisać bloga o włosach i dopiero się rozkręcam. Chętnie będę tu zaglądała. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń